Hobo to mój najstarszy i najbardziej rozpoznawalny model. Towarzyszy mojej pracowni od wielu lat. To projekt, z którego jestem szczególnie dumna. Dziś można znaleźć na rynku kilka bardzo podobnych fasonów. To, co od początku było dla mnie najważniejsze, nie kończy się na samym wykroju.
Pomysł na ten model dojrzewał przez dwa lata. Powstało kilka prototypów. W roku 2013 model zyskał obecną formę i od tamtej pory pozostał taki sam. To dowód na to, że dobre wzornictwo nie potrzebuje chwilowych trendów.
Każda jedna sztuka nadal przechodzi przez moje ręce. Liczba egzemplarzy, które mogę uszyć pozostaje niewielka. Każdy detal, którego nikt poza mną nie zauważał, został dopracowany. Proporcje, wygoda, sposób układania się na ramieniu - takie rzeczy powstają po wielu poprawkach. To również wiele rozmów z Klientkami, a nawet dostawcami materiałów. Od początku model (oraz wszystkie inne) szyję wyłącznie z wyselekcjonowanych tkanin tapicerskich. Wybrałam je świadomie - ze względu na trwałość, odporność i sposób, w jaki zachowują formę przez lata.
Chcę, żeby ta torba służyła przez wiele sezonów, dlatego wykańczam ją mocną, wodoodporną podszewką.
To nie jest model, który powstał dlatego, że był modny. To model, który przetrwał próbę czasu.
Dziękuję, że od lat
wybieracie moją pracę i wspieracie rzemiosło, za którym stoi
prawdziwa historia. Szczegółowy proces powstawania fasonu znajdzie się wkrótce na Blogu.




